Sny o pociągach
9/10
Cokolwiek napiszę, zabrzmi banalnie. „Sny o pociągach” przepełnione są afirmacją życia, uważnością, radością czerpaną z bliskości z naturą i rodziną. Mimo to przez cały film, towarzyszyło mi uczucie dojmującego smutku. Może dlatego, że uświadomiłam sobie, że sama pozbawiam się radości? Narracja jest tak poprowadzona, że przed monitorem siedziałam podświadomie czując, że wkrótce nadejdzie to, co nieuniknione. Ważne rzeczy okażą się kruche, nietrwałe, utracone.
„Sny o pociągach” są filmem niemal kontemplacyjnym. Wyjątkowy obraz o niezwyczajności zwyczajnego życia, niosący w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Rzecz o radzeniu sobie ze stratą, o odpowiedzialności, samotności i ważności najmniejszego ździebełka trawy.
