Dobry chłopiec

8/10

Kolejny świetny film Jana Komasy. „Dobry chłopiec” jest nieoczywisty, przewrotny, prowokuje do myślenia. Recz o tym, jak to jest, gdy jednostka bierze sprawy w swoje ręce i zaprowadza porządek po swojemu. Brzmi znajomo? „Dobry chłopiec” to jednak coś zupełnie nowego. Widz łapie się na tym, ile przemocy jest w stanie zaakceptować w imię dobra. Rozrywkowy chłopak sprowadzony do parteru (a raczej piwnicy) i poddany tresurze/resocjalizacji/wychowaniu? Łańcuch coraz bardziej się wydłuża, otwierają się nowe pomieszczenia (możliwości). A efekt? Naprawdę zaskakujący!

„Dobry chłopiec” to przede wszystkim galeria niezwykłych postaci i znakomita obsada. Matka (Andrea Riseborough) niczym postać z japońskiego horroru – po prostu rewelacja. Koniecznie uważajcie na siebie, gdy ktoś zacznie do was mówić: Słoneczko i Promyczku!       

PS Szkoda, że mam tak małą piwnicę.